Do strony Parku
Szukaj w sklepie
Szukaj w serwisie
Szukaj
Konto
Koszyk
W szerokim kontekście, wykraczającym znacznie poza patelnię z rydzami oraz wigilijną zupę grzybową, choć te aspekty również są ważne… Bez grzybów nie byłoby na Ziemi życia, jakie znamy.W dziale "Szkoła górska" Łukasz Kosut opisuje szczegółowo wycieczkę – tym razem rowerową – po polskim i słowackim Podtatrzu. Przemierzając ścieżki rowerowe wiodące przez Orawę, można obserwować przyrodę torfowisk. Ptaki, które tam można spotkać, opisuje nasz przyrodnik Stanisław Broński.Tomasz Nodzyński, przewodnik i ratownik TOPR, analizuje wypadki lawinowe, do których doszło ubiegłej zimy. Pouczające! W numerze nie mogło zabraknąć kronik wypadków górskich z polskiej i słowackiej strony Tatr. Opisują je dla nas ratownicy Adam Marasek i Peter Svätojánsky. Piotr Konopka, ratownik TOPR i międzynarodowy przewodnik IVBV, zabiera nas w ścianę Galerii Gankowej. Jego wspomnienie wspinaczki na tatrzańskiej „ścianie ścian” zazębia się z historią tragedii, do jakiej doszło wówczas na Mięguszowieckim Szczycie Wielkim.Dział przyrodniczy rozpoczyna artykuł Anny Marii Ociepy "Rok w Dolinie Kościeliskiej". Przyrodniczka przez wiele miesięcy monitorowała otoczenie remontowanej Jaskini Mroźnej. Sprawdzała, czy prace nie wpłyną na stanowiska rzadkich roślin. Rok upłynął na obserwacjach, którymi dzieli się z czytelnikami.W numerze również wywiady – m.in. z Hanką Wójciak, artystką osadzoną w góralszczyźnie, oraz Michałem Brosiem, starszym strażnikiem TPN, który opowiada o kulisach pracy Straży Parku. W artykule Filipa Zachera "Trzy kobiety gór" poznacie słowackie przewodniczki.Dział historyczny otwiera opowieść Huberta Jarzębowskiego o Bohdanie Filipowskim, który w Zakopanem pracował jako wróżbita, a klientów przyjmował w „białym indyjskim turbanie z ametystem”. Do historii przeszedł jako przyjaciel Witkacego i najsłynniejszy zakopiański morfinista. W kwartalniku jeszcze wiele innych treści, których wspólnym mianownikiem są Tatry – nasze czasopismo liczy ponad 200 stron. SPIS TREŚCIMasz już ten produkt? Podziel się opinią, pomożesz innym w wyborze.
Tematem numeru jest postać Walerego Eljasza. To jedna z tych osobowości, która w Tatrach odcisnęła swój ślad na zawsze. Góry te były dla niego wytchnieniem od niełatwej codzienności. Przenieśmy się razem z artystą w czasy, gdy Tatry były dzikie, a podróż z Krakowa do Zakopanego stanowiła nie lada przygodę. Nie wspominając o wyprawie z Podolińca do Chohołowa… Nasz temat numeru jest pokłosiem i uzupełnieniem wystawy poświęconej osobie i twórczości Walerego Eljasza Zahartowany Tatrami, którą można było zwiedzać w Centrum Edukacji Przyrodniczej Tatrzańskiego Parku Narodowego w 2022 r.W numerze także wiele smakołyków przyrodniczych, historycznych, skiturowych, czytelniczych, malarskich i innych… Zapraszamy do lektury.Autorem zdjęcia na okładce jest Kuba Witos.
SPIS TREŚCIMasz już ten produkt? Podziel się opinią, pomożesz innym w wyborze.
Migracja wymaga odwagi, żeby porzucić to, co znane, rozbić bezpieczną skorupę własnej strefy komfortu i rzucić się w sztorm, na wiatr. Nadziei, bo nie ma przecież pewności, że gdzieś tam trawa naprawdę jest bardziej zielona. Przekraczania granic. Dojrzałości, bo nawet jeśli ruszamy w drogę pierwszy raz, nie ma wątpliwości, że zmieni nas ona na zawsze. Czasami jest bez powrotu. Jest obietnicą, choć często niespełnioną. Niekiedy jest koniecznością, bo natura zapisała ją żywym istotom w genach. Bywa ucieczką przed wojną. Przede wszystkim jednak migracja jest wielką niewiadomą. W numerze pokazujemy różne jej oblicza. Ale wszystkie związane z Tatrami i Podtatrzem.Długie jesienne wieczory po powrocie z Tatr sprzyjają lekturze. W numerze dużo jest przyrody. Nie mogliśmy przecież pominąć rykowiska ani innych fascynujących zjawisk mających miejsce jesienią. Piszemy też o etycznej fotografii przyrodniczej. W dobie agresywnego wchodzenia przez człowieka w dziką przestrzeń, robienia zdjęć za wszelką cenę, by potem wrzucić je na tablicę w mediach społecznościowych, to zagadnienie jest szczególnie ważne.W dziale poświęconym literaturze rozpoczynamy cykl, w którym chcemy zaprosić do lektury współczesnej poezji. Zaprezentować jej intrygującą wielogłosowość. Opowiedzieć o twórcach, potrzebie zapisu, okolicznościach powstawania tekstu oraz spojrzeniu na słowo. Znajdą się tu wiersze zarówno poetów uznawanych już za mistrzów, jak i autorów, którzy dopiero debiutują. Wiersze, dla których góry stały się inspiracją, i te, które warto zabrać ze sobą na górski szlak.
Te „Tatry” inne niż poprzednie wydania. Proces zmian rozpoczął się wiele miesięcy temu i był wielowymiarowy. Złożyły się na niego badania opinii czytelników, wywiady z ekspertami – wydawcami, redaktorami i specjalistami od mediów – oraz warsztaty, w których wziął udział cały zespół redakcyjny. Kolejnymi etapami były zaproszenie do współpracy nowego grafika, zmiana szaty graficznej magazynu oraz decyzja o zmianie papieru na pochodzący z makulatury. „Tatr” będzie również nieco więcej w internecie, za sprawą podcastów.Naszym celem jest zmiana, ale bez obniżenia dotychczasowego poziomu, by nie zaprzepaścić tego, czym „Tatry” były dotąd. Mamy nadzieję, że nowe numery kwartalnika będą spełniać oczekiwania czytelników – wszystkich miłośników Tatr. Rozwijamy się dla Was!
W trudnych czasach warto oprzeć się na autorytetach. Ponad 100 lat temu takim oparciem dla wielu był Tytus Chałubiński, nazwany przez górali królem Tatr. Los postawił go przed granicznymi, dramatycznymi wyborami – nie tylko osobistymi, ale też społecznymi i politycznymi. Pan doktor pod Giewont przyjechał z Warszawy. A gdy Zakopane dotknęła epidemia cholery, nie bał się chodzić po domach, opatrywać i leczyć chorych. Często sam odziewał zmarłych i pomagał wynosić ich ciała. Uczył górali, jak postępować z chorobą.Jego azylem, wytchnieniem stały się Tatry. Na wielodniowe „wycieczki bez programu” zabierał przyjaciół ‒ górali i przyjezdnych. Zapisał się w historii poznawania i eksploracji naszych gór. Z zapałem i profesjonalizmem kolekcjonował okazy botaniczne, przede wszystkim mchy.W temacie numeru nie tylko przybliżamy sylwetkę „doktora o magnetycznym spojrzeniu”, ‒ jak zapamiętała go Helena Modrzejewska, ale otwieramy temat autorytetów. Zadajemy pytania: Czy dzisiejsze Zakopane potrzebuje autorytetu na miarę Tytusa Chałubińskiego? Czy taki autorytet jest w ogóle możliwy do znalezienia? Czy wartości, którymi kierował się Tytus Chałubiński, przetrwały? Na pewno w kolejnych pokoleniach ‒ z tym większą satysfakcją i radością publikujemy obszerny materiał o Stefanie Chałubińskim – wnuku Tytusa oraz wywiad z Kingą Chałubińską, prawnuczką doktora, również lekarką.W zimowym numerze „Tatr” znajdziecie również wiele innych smakowitych tematów. Na przykład – czy niedźwiedzie często atakują ludzi? Ratownicy TOPR i Horskiej Służby jak zwykle zdają raport ze swojej arcytrudnej pracy. Dla amatorów skiturów, a takich jest coraz więcej, mamy opis wycieczki na Kopę Kondracką oraz ABC orientacji w terenie. Dajemy wywiady – m.in. z przewodnikami dwóch różnych pokoleń, Karoliną Barciszewską-Kozioł oraz Apoloniuszem Rajwą. Publikujemy też odbrązowiony portret „Janosika mało poczciwego”. A to tylko niektóre wisienki na tym torcie.Mamy nadzieję, że zimowy numer „Tatr” przyniesie Wam wytchnienie i radość – tak jak doktorowi Chałubińskiemu przynosiły jego „wycieczki na wirchy”.Masz już ten produkt? Podziel się opinią, pomożesz innym w wyborze.